Komputer w oku: czy inteligentne soczewki mogą zakończyć epokę smartfonów

Smartfon stał się najbardziej intymnym komputerem współczesności. Leży przy łóżku, budzi rano, przechowuje zdjęcia, prowadzi przez miasto, mierzy zdrowie, pośredniczy w pracy, rozrywce, płatnościach, relacjach, polityce i samotności. Przez kilkanaście lat jego pozycja wydawała się stabilna: ekran w dłoni był naturalnym centrum cyfrowego życia.

Teraz najważniejsza walka technologiczna przesuwa się z dłoni na twarz. Apple nazwał Vision Pro „komputerem przestrzennym”, Meta rozwija okulary AI i prototypowe okulary AR Orion, Google wraca do idei okularów z asystentem, Snap próbuje budować własną kategorię rozszerzonej rzeczywistości. Kierunek jest czytelny: komputer ma przestać być osobnym przedmiotem, po który sięgamy, a ma stać się warstwą nakładaną na rzeczywistość.

Xpanceo proponuje wariant bardziej radykalny. Zamiast gogli, hełmu, okularów albo opaski firma rozwija inteligentną soczewkę kontaktową: cienką warstwę elektroniki, optyki, czujników i komunikacji umieszczoną bezpośrednio na rogówce. W materiałach spółki pojawia się wizja „niewidzialnej platformy obliczeniowej” dla ery AI, która ma łączyć rozszerzoną rzeczywistość, monitorowanie zdrowia, komunikację, interfejs głosowy, dane biometryczne, tryby specjalistyczne dla sportu, przemysłu, medycyny i przestrzeni kosmicznej (Xpanceo, 2026a; Xpanceo, 2026b).

Brzmi to jak koniec smartfona. Bardziej precyzyjna diagnoza jest ostrożniejsza: inteligentna soczewka może być początkiem końca smartfona jako głównego interfejsu, ale nie końcem komputera osobistego. Telefon może zniknąć z dłoni, lecz jego funkcje przeniosą się do chmury, słuchawek, zegarka, pierścienia, opaski, etui, okularów, soczewki i asystenta AI. Komputer nie zniknie. Rozpuści się w ciele i otoczeniu.

Od ekranu w dłoni do obrazu na rogówce

Historia komputerów osobistych to historia zmniejszania dystansu między człowiekiem a maszyną. Komputer stacjonarny wymagał biurka. Laptop można było zabrać ze sobą. Smartfon trafił do kieszeni. Zegarek na nadgarstek. Słuchawki do ucha. Okulary na twarz. Soczewka kontaktowa robi następny krok: przenosi interfejs na powierzchnię oka.

Ta zmiana ma ogromną siłę wyobrażeniową. Ekran przestaje być prostokątem. Informacja może pojawiać się w polu widzenia. Nawigacja może prowadzić bez patrzenia na telefon. Tłumaczenie może wyświetlać się podczas rozmowy. Dane o tętnie, nawodnieniu, zmęczeniu lub ciśnieniu wewnątrzgałkowym mogą być odczytywane w tle. Sportowiec może widzieć tempo biegu. Technik może otrzymywać instrukcje serwisowe. Lekarz może korzystać z danych pacjenta bez odwracania wzroku. Osoba niedowidząca może dostać kontrast, powiększenie lub pomoc w orientacji.

To jest właściwy powód, dla którego inteligentne soczewki są ciekawsze niż kolejny gadżet. One obiecują zmianę miejsca interfejsu. Smartfon wymaga gestu sięgnięcia. Okulary wymagają noszenia widocznego urządzenia. Soczewka może działać bez społecznego sygnału „używam komputera”. Jeśli kiedykolwiek stanie się wygodna, bezpieczna i tania, będzie bardziej dyskretna niż jakiekolwiek obecne urządzenie ubieralne.

Właśnie ta dyskrecja jest zarazem obietnicą i zagrożeniem.

Co właściwie buduje Xpanceo

Xpanceo to spółka deep-tech z Dubaju, założona przez Romana Axelroda i fizyka Valentyna S. Volkova. W lipcu 2025 r. firma ogłosiła rundę finansowania 250 mln dolarów przy wycenie 1,35 mld dolarów, co dało jej status jednorożca (Xpanceo, 2025a; Wamda, 2025). Według materiałów firmy jej prace obejmują optykę, nanofotonikę, materiały, biosensory, mikroelektronikę, komunikację bezprzewodową i zasilanie soczewek.

Portfolio prototypów jest szerokie. Xpanceo pokazuje soczewkę z funkcjami AR, soczewkę z czujnikiem ciśnienia wewnątrzgałkowego, biosensory analizujące parametry z filmu łzowego, soczewkę z komunikacją bezprzewodową, prototypy z bezprzewodowym zasilaniem oraz rozwiązania pasywnego śledzenia oka oparte na wzorach moiré (Xpanceo, 2026a; MWC Barcelona, 2025; Fradkin i in., 2025/2026).

Na targach MWC 2025 firma prezentowała pięć prototypów. Jeden dotyczył bezprzewodowego zasilania, drugi pomiaru ciśnienia wewnątrzgałkowego, trzeci biosensingu, czwarty widzenia AR z mikrodisplayem, piąty transmisji danych z soczewki do urządzenia towarzyszącego (MWC Barcelona, 2025). W 2026 r. Xpanceo informowało o przygotowaniach do pierwszego publicznego pokazu zintegrowanego prototypu, planowanego na początek 2027 r. (Optica, 2026).

Słowo „zintegrowany” ma tu duże znaczenie. Pojedynczy prototyp może pokazać jeden element: czujnik, antenę, mikrodisplay, zasilanie, śledzenie oka. Produkt wymaga połączenia tych elementów w jednej soczewce, która jest miękka, cienka, bezpieczna, przepuszcza tlen, nie przegrzewa rogówki, nie drażni oka, działa wystarczająco długo, komunikuje się bezpiecznie, daje czytelny obraz i przechodzi regulacyjne testy wyrobu medycznego.

To różnica między demonstracją komponentu a urządzeniem nadającym się do codziennego noszenia.

Dlaczego soczewka jest tak trudna

Inteligentna soczewka kontaktowa musi spełnić wymagania z kilku światów naraz.

Z perspektywy optycznej musi wyświetlić obraz w sposób widoczny dla użytkownika, mimo że znajduje się na powierzchni oka. Zwykły ekran położony tak blisko nie działałby jak ekran telefonu. Potrzebne są elementy dyfrakcyjne, mikrodisplaye, prowadzenie światła, kontrola ostrości i jasności, a także kompensacja ruchów oka.

Z perspektywy elektronicznej trzeba zmieścić zasilanie, antenę, czujniki, układy komunikacji i ewentualnie część logiki obliczeniowej na powierzchni o bardzo małej przestrzeni. Każdy dodatkowy element zwiększa masę, grubość, sztywność, pobór energii, ryzyko cieplne i problem biokompatybilności.

Z perspektywy medycznej soczewka dotyka rogówki. To nie jest neutralna powierzchnia montażowa. Rogówka nie ma naczyń krwionośnych i wymaga odpowiedniego dostępu tlenu przez film łzowy oraz materiał soczewki. Soczewka może powodować suchość, mikrourazy, niedotlenienie, stan zapalny, zakażenie i owrzodzenie. FDA przypomina, że do poważnych zagrożeń związanych z soczewkami kontaktowymi należą owrzodzenia rogówki, infekcje, a w skrajnych przypadkach utrata wzroku (FDA, 2018).

Z perspektywy produktowej użytkownik nie będzie tolerował procedury bardziej uciążliwej niż obecne soczewki. Urządzenie musi być łatwe do zakładania, zdejmowania, przechowywania, czyszczenia, ładowania, aktualizacji i dezynfekcji. Musi działać w świetle dziennym, w nocy, przy mruganiu, łzawieniu, poceniu się, pyle, makijażu, alergii, zmęczeniu i przypadkowym dotknięciu oka.

Smartfon można upuścić, wyłączyć, oddać do serwisu albo wymienić baterię. Soczewka siedzi na tkance, od której zależy widzenie.

Zasilanie jako pierwszy mur

Największą barierą w inteligentnych soczewkach od lat było zasilanie. Elektronika potrzebuje energii. Oko nie jest miejscem na dużą baterię. Zbyt duża bateria byłaby niewygodna, niebezpieczna i sztywna. Zbyt mała nie wystarczy do wyświetlacza, transmisji danych i czujników. Zasilanie bezprzewodowe wymaga bliskiego nadajnika, odpowiedniej geometrii, kontroli ciepła i bezpieczeństwa elektromagnetycznego.

Xpanceo twierdzi, że rozwija soczewkę z bezprzewodowym transferem energii oraz urządzeniem towarzyszącym, które może działać jak źródło zasilania i główny hub obliczeniowy. W materiałach MWC 2025 mowa była o przenośnym companion device, przypominającym etui na soczewki, który może zasilać urządzenie i odbierać dane (MWC Barcelona, 2025).

To sugeruje realistyczną architekturę pierwszej generacji: soczewka nie będzie samodzielnym komputerem. Będzie interfejsem i czujnikiem, a większa część obliczeń, łączności, pamięci i AI pozostanie poza okiem: w telefonie, etui, słuchawkach, okularach, zegarku lub chmurze. Jeśli tak, smartfon może nie zniknąć od razu. Może zostać ukryty jako urządzenie towarzyszące.

W języku marketingu mówi się o końcu ekranów. W języku inżynierii mówi się o przeniesieniu ekranu i części sensorów na oko, przy zachowaniu reszty systemu gdzie indziej.

Obraz w oku

Widzenie AR w soczewce wymaga czegoś innego niż miniaturowego telefonu. Trzeba dostarczyć obraz tak, by użytkownik widział go ostro, mimo że źródło znajduje się na powierzchni oka. Xpanceo opisuje rozwiązania z mikrodisplayem oraz nanofotonicznymi elementami kierującymi światło. W szerszej branży trwają prace nad dyfrakcyjnymi strukturami optycznymi, waveguide’ami, mikroLED-ami i systemami projekcji bezpośrednio w torze wzrokowym.

To właśnie wyświetlacz był jednym z najbardziej zaawansowanych elementów projektu Mojo Vision. Mojo Lens miała być soczewką z mikroLED-owym wyświetlaczem i interfejsem widocznym dla użytkownika. W 2023 r. firma zrezygnowała jednak z dalszego rozwoju soczewki jako produktu i przestawiła się na technologię mikroLED, zwalniając znaczną część zespołu (Mojo Vision, 2023; Axios, 2023).

Historia Mojo jest ważna, bo pokazuje, że działający prototyp nie wystarcza. Można zbudować imponujący demonstrator i nadal nie mieć produktu. Trzeba mieć powtarzalną produkcję, finansowanie, ścieżkę regulacyjną, rynek, bezpieczeństwo, komfort noszenia i przekonującą cenę.

Xpanceo próbuje wejść w ten sam obszar z większym finansowaniem, szerszym portfolio i inną narracją AI/XR. Trudności fizyczne pozostały.

Biosensory: obietnica łez

Drugim filarem inteligentnych soczewek jest pomiar biologiczny. Film łzowy zawiera informacje chemiczne, a oko daje dostęp do parametrów związanych ze zdrowiem okulistycznym i ogólnym. Soczewki mogą potencjalnie mierzyć ciśnienie wewnątrzgałkowe, wybrane biomarkery, poziomy glukozy, hormony stresu, nawodnienie, zmęczenie albo inne sygnały fizjologiczne (Kazanskiy i in., 2023; Wu i in., 2024).

Historia ostrzega jednak przed nadmiernym optymizmem. Google ogłosił w 2014 r. projekt inteligentnej soczewki mierzącej glukozę w łzach. W 2018 r. Verily wstrzymało projekt, wskazując niewystarczającą spójność pomiarów korelacji między glukozą w łzach a glukozą we krwi dla wymagań wyrobu medycznego (Google, 2014; Verily/STAT, 2018).

To jeden z najważniejszych precedensów. Pomiar czegoś w łzie nie znaczy automatycznie, że mamy wiarygodny biomarker kliniczny. Trzeba ustalić opóźnienie, zmienność osobniczą, wpływ odruchowego łzawienia, suchości oka, soczewki, leków, pory dnia, potu, tarcia powiek, chorób oka i jakości kalibracji. Nowsze badania sugerują, że przy ciągłym pomiarze i personalizacji opóźnienia relacja między glukozą w łzach a krwią może być bardziej użyteczna, niż zakładano wcześniej, ale nadal wymaga ostrożnej walidacji klinicznej (Park i in., 2024).

Medyczne zastosowanie inteligentnych soczewek będzie więc zależało od konkretnego parametru. Pomiar ciśnienia wewnątrzgałkowego w jaskrze może być bardziej naturalną ścieżką niż obietnica pełnego panelu metabolicznego. Monitorowanie oka jako narządu, na którym leży soczewka, może być łatwiejsze niż wyciąganie wniosków o całym organizmie.

Śledzenie oka jako interfejs

Interfejs kontaktowy wymaga sterowania. Jeśli użytkownik ma widzieć menu, powiadomienie lub wskazówkę w polu widzenia, system musi wiedzieć, gdzie patrzy i co chce zrobić. Xpanceo rozwija pasywne śledzenie oka oparte na wzorach moiré: dwa ultracienkie układy prążków tworzą wzór, który zmienia się wraz z kątem obserwacji. Kamera w urządzeniu zewnętrznym może odczytać orientację soczewki i zrekonstruować ruch oka (Fradkin i in., 2025/2026).

Według publikacji badawczej metoda osiągnęła rozdzielczość kątową około 0,3 stopnia, co autorzy uznają za wystarczające dla wielu zastosowań AR/VR (Fradkin i in., 2025/2026). Zaletą jest pasywny charakter znacznika: sama soczewka nie musi zużywać dużo energii na aktywne śledzenie, a odczyt może wykonywać kamera w laptopie, telefonie, kokpicie, hełmie lub innym urządzeniu.

Śledzenie oka jest jednak czymś więcej niż wygodnym kursorem. Gaze data, czyli dane o spojrzeniu, są bardzo wrażliwe. Mogą zdradzać uwagę, zainteresowanie, zmęczenie, reakcję na bodźce, nawyki, stan poznawczy, a w niektórych kontekstach także cechy zdrowotne i preferencje. Badania nad prywatnością eye-trackingu pokazują, że dane okulograficzne mogą mieć charakter biometryczny i tworzyć ryzyka reidentyfikacji lub wnioskowania o użytkowniku (Steil i in., 2018; Aziz i Komogortsev, 2024; Bozkir i in., 2025).

Jeżeli smartfon był urządzeniem śledzącym dotyk, lokalizację i kliknięcia, soczewka może stać się urządzeniem śledzącym uwagę.

Dlaczego pierwsze zastosowania nie będą masowe

Najbardziej prawdopodobna ścieżka nie prowadzi od razu do konsumenta, który wyrzuca telefon i zakłada soczewki do scrollowania. Pierwsze zastosowania będą raczej medyczne, przemysłowe, sportowe, wojskowe, lotnicze lub specjalistyczne. Tak sugerują także materiały Xpanceo: monitoring jaskry, biosensing, zastosowania w sporcie, przestrzeni kosmicznej, lotnictwie, wyścigach i pracy wysokiego ryzyka (Xpanceo, 2026a; Xpanceo, 2025b).

Powód jest prosty: nisze specjalistyczne mają większą tolerancję na koszt, procedurę, ograniczoną dostępność i specjalistyczne szkolenie. Astronauta, pilot, chirurg, technik serwisujący infrastrukturę, sportowiec wyczynowy lub pacjent z chorobą wymagającą monitorowania może zaakceptować urządzenie, które dla zwykłego konsumenta byłoby jeszcze zbyt uciążliwe.

Tak wygląda wiele historii technologii ubieralnych. Najpierw zastosowanie medyczne lub profesjonalne. Potem wariant premium. Dopiero później rynek masowy, jeśli cena spada, ergonomia rośnie, a ryzyko maleje. W inteligentnych soczewkach ta ścieżka będzie prawdopodobnie dłuższa niż w okularach, bo regulacja medyczna i bezpieczeństwo rogówki są trudniejsze niż dopracowanie oprawek.

Soczewka jako wyrób medyczny, a nie zwykły gadżet

Każda soczewka kontaktowa dotyka oka. Dlatego kontaktowe soczewki są wyrobami medycznymi regulowanymi przez FDA i wymagają recepty w USA (FDA, 2019; CDC, 2016). Inteligentna soczewka z elektroniką, komunikacją i czujnikami będzie oceniana jeszcze surowiej, zwłaszcza jeśli ma mierzyć parametry zdrowotne lub wyświetlać informacje wpływające na zachowanie użytkownika.

Zwykłe soczewki są bezpieczne przy prawidłowym użyciu, ale nie są obojętne. CDC przypomina, że w USA około 41 milionów osób nosi soczewki kontaktowe, a w badaniu z 2014 r. ponad 99% noszących zgłosiło co najmniej jedno zachowanie zwiększające ryzyko infekcji oka (CDC, 2016). FDA wymienia owrzodzenia rogówki, infekcje i w rzadkich przypadkach utratę wzroku jako możliwe poważne zagrożenia przy soczewkach (FDA, 2018). Przeglądy kliniczne wskazują, że ryzyko mikrobiologicznego zapalenia rogówki rośnie m.in. przy spaniu w soczewkach, złej higienie, kontakcie z wodą, zbyt długim noszeniu i niewłaściwym przechowywaniu (Zimmerman i Marks, 2016; Waghmare i in., 2022).

Inteligentna soczewka zwiększa liczbę pytań. Czy można ją czyścić jak zwykłą soczewkę? Czy elektronika znosi dezynfekcję? Czy soczewka będzie jednodniowa, miesięczna, wielorazowa? Czy bateria lub układ zasilania zmienia przepuszczalność tlenu? Czy ciepło pozostaje bezpieczne? Czy uszkodzona soczewka może drażnić rogówkę? Czy użytkownik będzie chciał nosić ją dłużej niż zalecane, bo będzie nośnikiem dostępu do cyfrowego świata?

To ostatnie pytanie jest szczególnie ważne. Soczewka korygująca wzrok jest narzędziem optycznym. Soczewka-komputer może stać się przedmiotem uzależniającym funkcjonalnie: jeśli zawiera mapę, płatności, wiadomości, tłumaczenie, pracę i AI, użytkownik będzie miał presję, aby nosić ją stale. Medyczny czas noszenia zderzy się z cyfrowym pragnieniem ciągłego dostępu.

Prywatność spojrzenia

Okulary smart budzą obawy, bo mogą nagrywać otoczenie. Soczewka może budzić jeszcze subtelniejsze obawy, bo trudniej zauważyć, że ktoś jej używa. Jeśli nie ma zewnętrznej kamery, ryzyko dla osób postronnych jest mniejsze niż przy okularach rejestrujących wideo. Jeśli jednak soczewka działa z urządzeniem towarzyszącym, kamerą, mikrofonem, lokalizacją i AI, system nadal może zbierać ogromne ilości danych.

Najważniejsze są trzy kategorie.

Pierwsza to dane zdrowotne: parametry oka, ciśnienie wewnątrzgałkowe, biomarkery z łez, wzorce zmęczenia, rytm pracy, potencjalnie dane sugerujące choroby neurologiczne lub metaboliczne.

Druga to dane behawioralne: gdzie użytkownik patrzy, jak długo, na co reaguje, kiedy się rozprasza, co ignoruje, co go pobudza, czego unika.

Trzecia to dane kontekstowe: lokalizacja, dźwięk, obraz z urządzenia towarzyszącego, kalendarz, kontakty, aplikacje, płatności, historia interakcji z asystentem AI.

Smartfon pokazał, że rynek potrafi monetyzować kliknięcia i lokalizację. Soczewka może monetyzować uwagę bardziej dosłownie. Reklama w polu widzenia i personalizacja na podstawie spojrzenia byłyby jednym z najbardziej inwazyjnych modeli biznesowych, jakie można sobie wyobrazić. Dlatego projekt takiego urządzenia powinien być oceniany nie tylko przez pryzmat optyki i baterii, ale także przez architekturę prywatności: przetwarzanie lokalne, minimalizacja danych, brak ciągłej transmisji surowych danych okulograficznych, kontrola użytkownika, audyt, szyfrowanie i jasny zakaz niektórych zastosowań reklamowych lub nadzorczych.

Technologia w oku wymaga mocniejszych norm niż technologia w kieszeni.

Czy to naprawdę koniec smartfona

Smartfon nie zniknie dlatego, że pojawi się inteligentna soczewka. Smartfon zniknie dopiero wtedy, gdy kilka innych elementów osiągnie dojrzałość naraz: AI będzie wystarczająco dobra jako asystent, łączność będzie stale dostępna, urządzenia ubieralne będą miały bezpieczne zasilanie, interfejs głosowy i wzrokowy stanie się wygodny, a użytkownicy zaakceptują rezygnację z dużego ekranu.

Są zadania, do których ekran w dłoni nadal jest świetny. Długie czytanie, edycja dokumentów, oglądanie wideo, zakupy, praca z tabelą, prywatne pisanie wiadomości, zarządzanie zdjęciami, gry, bankowość i wiele czynności wymagających dużej powierzchni wizualnej nie przejdzie od razu do soczewki. Soczewka może wyświetlać podpowiedzi, alerty, miniinterfejsy i dane kontekstowe. Zastąpienie pełnego ekranu będzie dużo trudniejsze.

Najbardziej prawdopodobny model to rozdzielenie funkcji. Soczewka przejmie informacje kontekstowe i krótkie interakcje. Słuchawki przejmą rozmowę z AI. Zegarek lub pierścień przejmą część biometrii i potwierdzeń. Telefon lub etui zostanie hubem, baterią, modemem, kluczem bezpieczeństwa i awaryjnym ekranem. Laptop pozostanie narzędziem długiej pracy.

Koniec smartfona, jeśli nadejdzie, będzie raczej rozmontowaniem smartfona na kilka urządzeń niż jego prostym zastąpieniem przez jedną soczewkę.

Dlaczego gogle i okulary nadal mają przewagę

Gogle i okulary są większe, cięższe i społecznie widoczne. Właśnie dlatego mają pewne przewagi nad soczewką. Mogą mieć większe baterie, mocniejsze procesory, więcej kamer, lepsze chłodzenie, wymienne moduły, łatwiejszą naprawę i mniejsze ryzyko medyczne. Jeśli coś pójdzie źle, można je zdjąć w sekundę. Soczewka wymaga dotknięcia oka.

Apple Vision Pro i Meta Orion pokazują dwa bieguny obecnego XR. Apple buduje wysokiej jakości komputer przestrzenny w formie gogli, z dużą mocą obliczeniową i bogatym obrazem. Meta próbuje zbliżyć AR do zwykłych okularów i równocześnie rozwija lżejsze okulary AI bez pełnego wyświetlacza. Oba kierunki mają problem ergonomii, ceny, baterii, społecznej akceptacji i prywatności. Soczewka rozwiązuje część problemu widoczności i masy, ale dodaje problem medyczny oraz ekstremalną miniaturyzację.

Dlatego soczewka nie będzie prostą linią postępu po okularach. Może być boczną ścieżką, która wygra w wybranych zastosowaniach, a w innych przegra z okularami.

Lekcja z Google Glass

Google Glass pokazał, że urządzenie na twarzy jest problemem społecznym, nie tylko technicznym. Kamera przy oku, nierówność informacji między osobą noszącą urządzenie a otoczeniem, poczucie bycia nagrywanym i dziwny wygląd stworzyły opór kulturowy. Smart glasses wracają dziś w bardziej dojrzałej postaci, ale napięcie prywatności nadal istnieje.

Soczewka może uniknąć stygmatu widocznego urządzenia. Może przez to stworzyć trudniejszy problem: otoczenie nie będzie wiedziało, że ktoś używa interfejsu. Czy rozmówca widzi tłumaczenie? Czy dostaje podpowiedzi AI? Czy nagrywa dźwięk przez urządzenie towarzyszące? Czy widzi dane o mnie z internetu? Czy system rozpoznaje twarze? Czy patrzenie na produkt w sklepie trafia do profilu reklamowego?

Jeśli okulary AR były zapowiedzią „komputera między nami”, soczewka jest zapowiedzią „komputera niewidocznego między nami”. Społeczeństwo może uznać to za wygodne. Może też uznać to za przekroczenie granicy.

Reklama w polu widzenia

Najbardziej niebezpieczny scenariusz nie dotyczy samego sprzętu, lecz modelu biznesowego. Jeśli inteligentne soczewki będą subsydiowane przez reklamę, platformy mogą próbować walczyć o najbardziej intymny zasób: to, co widzimy w chwili patrzenia na świat.

Smartfon już zmienił uwagę w rynek. Soczewka mogłaby pójść dalej, bo interfejs byłby dosłownie nakładany na percepcję. Powiadomienie nie pojawiałoby się na ekranie obok rzeczywistości. Pojawiałoby się w rzeczywistości widzianej przez użytkownika.

To może mieć zastosowania dobre: ostrzeżenie przed zagrożeniem, tłumaczenie znaku, wsparcie osoby niedowidzącej, instrukcja naprawy, parametry treningu. Może mieć także zastosowania szkodliwe: reklamy zależne od spojrzenia, manipulacja uwagą w sklepie, mikropodpowiedzi podczas rozmowy, ciągłe mierzenie zaangażowania pracownika, personalizowane bodźce polityczne, społeczna presja bycia stale online.

Granica między asystentem a intruzem będzie jedną z najważniejszych granic projektowych.

Kto powinien mieć taki interfejs pierwszy

Z punktu widzenia odpowiedzialnego wdrożenia pierwszeństwo powinny mieć zastosowania, w których korzyść jest wyraźna, użytkownik jest przeszkolony, a ryzyko monitorowane.

Medycyna: monitoring jaskry, rehabilitacja wzroku, pomoc osobom słabowidzącym, kontrola wybranych parametrów okulistycznych.

Przemysł: instrukcje dla techników pracujących z obiema rękami zajętymi, obsługa maszyn, magazyny, naprawy, procedury bezpieczeństwa.

Sport wyczynowy: tempo, tor ruchu, nawodnienie, zmęczenie, dane treningowe.

Lotnictwo i kosmos: sytuacje, w których patrzenie na osobny ekran jest kosztem uwagi, a informacje muszą być dostępne bez odrywania wzroku.

W tych obszarach łatwiej uzasadnić cenę, procedurę i kontrolę. Trudniej uzasadnić inteligentną soczewkę jako gadżet do przeglądania mediów społecznościowych w kolejce po kawę.

Co musi się wydarzyć, żeby Xpanceo odniosło sukces

Po pierwsze, firma musi pokazać zintegrowany prototyp, a nie zestaw osobnych komponentów. Najtrudniejsza będzie integracja optyki, zasilania, komunikacji, sensorów i materiału soczewki w jednym bezpiecznym urządzeniu.

Po drugie, musi wykazać komfort noszenia. Soczewka może być technicznie imponująca, ale przegra, jeśli będzie wysuszać oko, drażnić rogówkę, przesuwać się, dawać gorszą jakość widzenia albo wymagać krótkiego czasu użycia.

Po trzecie, musi przejść walidację medyczną. Jeśli urządzenie ma mierzyć ciśnienie wewnątrzgałkowe, biomarkery lub inne parametry zdrowotne, potrzebuje danych klinicznych i zgód regulacyjnych. Jeśli ma być zwykłym interfejsem AR, nadal pozostaje soczewką kontaktową, więc bezpieczeństwo oka jest punktem wyjścia.

Po czwarte, musi rozwiązać problem produkcji. Laboratorium może zrobić prototyp. Rynek wymaga produkcji powtarzalnej, sterylnej, kontrolowanej jakościowo i dostosowanej do różnych użytkowników.

Po piąte, musi zdefiniować prywatność przed skalą. Dane z oka, biometria i zdrowie nie mogą być dodatkiem w polityce prywatności. Muszą być rdzeniem architektury.

Po szóste, musi znaleźć zastosowanie, w którym soczewka jest zdecydowanie lepsza niż telefon, zegarek, okulary lub słuchawki. Bez takiego zastosowania pozostanie futurystyczną ciekawostką.

Najbardziej prawdopodobna ścieżka

Najbardziej realistyczna wersja najbliższej dekady wygląda tak: inteligentne soczewki nie zastąpią smartfonów masowo, ale zaczną pojawiać się jako urządzenia specjalistyczne. Najpierw medycyna, sport, przemysł i wojskowość. Później wersje premium dla entuzjastów. Dopiero potem, jeśli bezpieczeństwo, zasilanie, cena i prywatność zostaną rozwiązane, możliwa będzie szersza konsumpcja.

W międzyczasie okulary AI i AR będą rozwijać się szybciej, bo są prostsze produkcyjnie i mniej ryzykowne medycznie. Smartfon będzie tracił część funkcji na rzecz urządzeń ubieralnych, ale zostanie centrum ekosystemu dłużej, niż sugerują nagłówki.

Soczewka może być docelowo bardziej eleganckim interfejsem niż okulary. Może też okazać się ścieżką zbyt trudną dla rynku masowego, podobnie jak wcześniej projekty Google/Verily i Mojo Vision okazały się zbyt trudne w swoim czasie.

Różnica polega na tym, że dziś komponenty są lepsze, AI bardziej użyteczna, a rynek przyzwyczajony do urządzeń ubieralnych. To zwiększa szansę, ale nie znosi praw fizyki, biologii i regulacji.

Wniosek

„Komputer w oku” jest jedną z najbardziej radykalnych wizji postsmartfonowej przyszłości. Xpanceo pokazuje, że inteligentna soczewka nie jest już wyłącznie motywem z cyberpunku. Istnieją prototypy, czujniki, mikrodisplaye, anteny, bezprzewodowe zasilanie, pasywne śledzenie oka i duży kapitał inwestycyjny. Firma ma ambicję stworzyć interfejs, który nie znajduje się przed człowiekiem, lecz na jego oku.

To nie oznacza, że koniec smartfonów jest bliski. Na drodze stoją zasilanie, bezpieczeństwo rogówki, jakość obrazu, regulacje, produkcja, prywatność, koszt, higiena, komfort i społeczna akceptacja. Najtrudniejszy problem nie polega na tym, czy można włożyć elektronikę do soczewki. Polega na tym, czy można zrobić to tak, aby miliony ludzi chciały i mogły nosić ją codziennie bez narażania wzroku, prywatności i uwagi.

Najkrótsza diagnoza brzmi: Xpanceo nie zapowiada natychmiastowego końca smartfona, lecz pokazuje kierunek, w którym smartfon może zostać rozłożony na interfejsy bliższe ciału. Ekran w dłoni może stopniowo ustępować miejsca głosowi, spojrzeniu, kontekstowi i sztucznej inteligencji obecnej w urządzeniach ubieralnych.

Jeśli smartfon był komputerem, który nosimy przy sobie, inteligentna soczewka jest próbą stworzenia komputera, który nosimy na narządzie percepcji. To sprawia, że stawka jest większa niż wygoda. Chodzi o to, kto będzie pośredniczył między człowiekiem a światem, gdy interfejs stanie się niewidoczny.

Źródła

Apple. (2024). Apple Vision Pro available in the U.S. on February 2. Apple Newsroom.

Aziz, S., & Komogortsev, O. (2024). Assessing the Privacy Risk of Cross-Platform Identity Linkage using Eye Movement Biometrics. arXiv.

Bozkir, E., Bühler, B., Wu, X., Kasneci, E., Bauer, L., & Cranor, L. F. (2025). The Impact of Device Type, Data Practices, and Use Case Scenarios on Privacy Concerns about Eye-tracked Augmented Reality in the United States and Germany. arXiv.

CDC. (2016). Contact Lens–Related Corneal Infections — United States, 2005–2015. Morbidity and Mortality Weekly Report, 65(32), 817–820.

Cyfrowa Rzeczpospolita. (2026). To może być koniec smartfonów. Komputer umieszczony w oku. 16 maja 2026, aktualizacja 24 czerwca 2026.

FDA. (2018). Contact Lens Risks. U.S. Food and Drug Administration.

FDA. (2019). Contact Lenses. U.S. Food and Drug Administration.

Fradkin, I. M., Kirtaev, R. V., Mironov, M. S., Grudinin, D. V., Marchenko, A. A., Chugunova, M. M., Solovei, V. R., Syuy, V. A., Vyshnevyy, A. A., Radko, I. P., Arsenin, A. V., & Volkov, V. S. (2025/2026). Contact Lens with Moiré Patterns for High-Precision Eye Tracking. Advanced Functional Materials / arXiv.

Google. (2014). Introducing our smart contact lens project. Google Official Blog.

Kazanskiy, N. L., i in. (2023). Smart Contact Lenses—A Step towards Non-Invasive Continuous Eye Health Monitoring.

Meta. (2024). Introducing Orion, Our First True Augmented Reality Glasses. Meta Newsroom.

Mojo Vision. (2023). A New Direction. Mojo Vision.

MWC Barcelona. (2025). XPANCEO present five smart contact lens prototypes at MWC25 Barcelona.

Optica. (2026). XPANCEO Presents Smart Contact Lens Prototype Portfolio at VivaTech, Paving the Way for First Integrated Prototype Demonstration in 2027.

Park, W., i in. (2024). In-depth correlation analysis between tear glucose and blood glucose using a wireless and soft smart contact lens. Nature Communications.

Steil, J., Hagestedt, I., Huang, M. X., & Bulling, A. (2018). Privacy-Aware Eye Tracking Using Differential Privacy. arXiv.

Verily / STAT. (2018). Verily shelves project to create glucose-sensing contact lens. STAT, 16 listopada 2018.

Waghmare, S. V., Jeria, S., & Chougule, S. S. (2022). A Review of Contact Lens-Related Risk Factors and Complications. Cureus.

Wamda. (2025). XPANCEO secures $250 million Series A at $1.35 billion valuation. 9 lipca 2025.

Wu, K. Y., i in. (2024). Smart Contact Lenses in Ophthalmology: Innovations, Applications, and Future Directions.

Xpanceo. (2025a). XPANCEO Becomes a Unicorn with $250M Raise to Create Ultimate Form Factor for AI-Powered XR Computing.

Xpanceo. (2025b). XPANCEO Unveils Space-Ready Smart Contact Lens.

Xpanceo. (2026a). Smart Contact Lens. Materiały produktowe.

Xpanceo. (2026b). Newsroom / Thought leadership / Press releases. Materiały firmowe.

Zimmerman, A. B., & Marks, A. (2016). Contact lens associated microbial keratitis. Optometry and Vision Science.

Gorąco polecamy także: